Masaż kamieniem? Tak. Jeśli dodamy, że ten kamień nazywany jest kamieniem młodości, a masaż dotyczy twarzy, robi się interesująco. A warto się zainteresować, bo taki masaż odmładza. I relaksuje. A relaks w zabieganym współczesnym świecie jest na wagę złota...
Jadeit – kamień młodości, najczęściej zielony, chociaż może mieć inny kolor. Znajdziemy go w sklepach z biżuterią – w zawieszkach i bransoletkach. Ostatnio także w zupełnie innym wydaniu – jako gadżet kosmetyczny. Masażer z jadeitu cieszy się w Polsce rosnącą popularnością. W Chinach znany jest od dawna, w Polsce był znany jeszcze w PRL-u, ale dopiero teraz święci triumfy.
Jadeit w postaci rollera do twarzy działa jak żelazko. Wygładza zmarszczki, poprawia mikrokrążenie, usuwa zmęczenie i obrzęki. Zamyka pory, dlatego będzie dobrą kosmetyczną puentą, na przykład po peelingu. Trzeba pamiętać o jednym – masujemy twarz po zabiegach oczyszczających – cera powinna być oczyszczona.
Kierunek masowania – na zewnątrz. I w górę. Na przykład od linii brwi do linii czoła. Od dolnej wargi w kierunku brody. Masażer myjemy po każdym użyciu.
Jadeit do masowania kupimy w drogeriach kosmetycznych. Koszt? Kilkanaście złotych, w sklepach stacjonarnych cena dochodzi do stu złotych. Każdy masażer jest w zasadzie inny, każdy kamień może mieć inny odcień lub strukturę, co nie wpływa na użytkowanie. Fajnie mieć taki gadżet. I fajnie mieć świeżą, wypoczętą cerę.